poniedziałek, 31 lipca 2017

Beskid Żywiecki i jego przyroda

Żywokost lekarski (Symphytum officinale)
Czas na kolejny wpis z mojego ostatniego pobytu w Beskidzie Żywieckim. Choć byłam tam zaledwie kilka dni, to myślę, że ten krótki czas bardzo dobrze wykorzystałam na to co najbardziej lubię. Oprócz wędrówek po pobliskich szlakach, zaglądania do świerkowo-jodłowych lasów, obserwacji zwierząt, roślin, mogłam w końcu odpocząć. Pogoda podczas mojego pobytu była średnia, ale w niczym to nie przeszkodziło. W sumie dzięki temu, że dość obficie padało, rośliny miały bardziej intensywny kolor zieleni. Poza tym uwielbiam powietrze od razu po deszczu. No bo kto nie lubi? 
***
It's time for the next post about my last trip to Beskid Żywiecki. I was there only few days, but I think that I used this time. Except trekking on nearby trails, looking to spruce-fir forests,  observation of animals, plants, I could finally have a rest. The weather during my visit wasn't really good, but it didn't disturb in anything. In fact, because of the heavy rain, plants had more intensive green colour. Otherwise I love air the air after rain. Who doesn't? It's really pleasant.

środa, 12 lipca 2017

Hala Krupowa, Beskid Żywiecki

W moich wyjazdowych planach na pierwszym miejscu zazwyczaj plasują się góry. Oczywiście różne rejony niegórskie także są na moim celowniku, jednak póki studiuję w Krakowie i Beskidy mam na wyciągnięcie ręki, to korzystam z tej możliwości jak mogę. Kiedy tylko trafi mi się wolny dzień, wyruszam na południe. Pochodzę z terenów nizinnych, przez co minimalne wzniesienia robią na mnie wrażenia, a gdy jeszcze towarzyszą im widoki, to mogłabym je podziwiać w nieskończoność. Po zakończeniu kolejnego semestru nieuniknioną sesją egzaminacyjną, w końcu mogłam gdzieś wyruszyć. Niestety nie miałam zbyt dużo czasu na wyjazd - zaledwie weekend. Tym razem mój wybór padł na Beskid Żywiecki. Najbardziej znany masyw w tym paśmie to Babia Góra (link do posta o Babiej-klik) - zdobyłam ją już kilkakrotnie, chciałam więc poznać i przedreptać nowe dla mnie szlaki. Ostatnim moim wyprawom pogoda nie dopisuje, tym razem ta pani również była kapryśna. Nie chciałam jednak dłużej marnować czasu. W pobliżu miejsca mojego zatrzymania odchodzą szlaki na Halę Krupową, więc obrałam ją za mój cel. 
  ***
In my traveling plans usually on the first place are mountains. Of course there are also different not mountain areas in my sight, however until I study in Cracow and I have Beskid Mountains at my fingertips, I seize the opportunity to travel there. After the end of a semester and unavoidable examination session, finally I could move somewhere. Unfortunately I didn't have a lot of time for that - only just a weekend. This time I chose Żywiec Beskids. The best known massif in the mountain range is called Babia Góra (link to the post about Babia Góra) - I reached it few times, so I wanted to explore and to go through new trails for me. During my last expeditions weather wasn't satisfying, this time it was the same. I didn't want to waste my time. Nearby the place where I stayed there run trails to Hala Krupowa, so I decided to follow one of them.

sobota, 10 czerwca 2017

Z Mucznego na Bukowe Berdo, Bieszczady

 
Na zewnątrz trwają upały, więc dla ochłody nowy post dotyczyć będzie zaśnieżonego Bukowego Berda, jednego z najpiękniejszych bieszczadzkich masywów. Swoją drogą, gdy  byłam w Bieszczadach widziałam samochody z tabliczką ,,ekipa filmowa". Na myśl przyszedł mi od razu świetny serial ,,Wataha", właśnie tam kręcony. Ku mojej radości okazało się, że faktycznie pojazdy należą do ekipy ,,Watahy", a jesienią pojawi się II sezon, kliknij aby obejrzeć zwiastun. W produkcji tej oprócz fabuły trzymającej w napięciu, możemy przy okazji podziwiać przepiękne bieszczadzkie widoki! Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków. Oglądaliście, znacie ,,Watahę"? Wróćmy do Bukowego Berda...
***
Outside there are heats, so for cooling down the post is connected with snowy Mount Bukowe Berdo, one of the most beautiful massif in Bieszczady Mountains. By the way, when I was in Bieszczady Mountains I saw film crew's cars. To my delight vehicles belonged to crew of ,,Wataha" series, which I really like. The II season of the series will appear in autumn (click to see a trailer). In the production except engrossing story there are also beautiful views of Bieszczady Mountains to admire! I can't wait for next episodes. Come back to Mount Bukowe Berdo...

wtorek, 30 maja 2017

Historia bieszczadzkiego wypału węgla- Muczne

Myśląc o Bieszczadach na myśl większości osób od razu przychodzi podobny obrazek: ogromne niedźwiedzie, wilki, malownicze połoniny, przepiękne góry. Gdy jechałam tam po raz pierwszy moja wizja Bieszczadów również tak wyglądała. Co prawda, jak się okazało nie spotkałam na żywo ani niedźwiedzia ani wilka, ale piękno tamtejszych terenów mnie zachwyciło! W żadnym stopniu się nie zawiodłam. Jeśli będę miała okazję, wybiorę się tam jeszcze nie raz. Ostatni post na blogu oprócz bieszczadzkiej flory dotyczył również Pokazowej Zagrody Żubrów w Mucznem. Dzisiejszy także jest związany z tym, co ciekawego można zobaczyć w pobliżu Mucznego. Mianowicie chodzi o Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego. Miejsce to znajduje się przy drodze pomiędzy Stuposianami a miejscowością Muczne.
***
When people think about Bieszczady Mountains, they usually see similar picture: enormous bears, wolves, picturesque meadows, beautiful mountains. When I went there for the first time, I had the same vision. Admiteddly I didn't see any bear or wolf but beauty of this area delighted me at all! If I will have a chance I'll come there again. The last post on my blog was connected with flora of Bieszczady Mountains and also Wisents' Enclosure. New post is also associated with interesting places near to Muczne. It's about Open-air Museum of Charcoal Burning. The museum is situated on way between Stuposiany and Muczne village.